Zawody Lublin 2007

Zawody kumite-kata Lublin Kozienice 15-16 grudnia 2007

W drugim tygodniu grudnia roku Pańskiego 2007 na zawody ” OYAMA KARATE KOYAGI CUP” LUBLIN 2007 oraz dnia następnego TURNIEJ KATA W KOZIENICACH wyruszyła silna kilkunastoosobowa ekipa sławić Piotrkowski Klub na sąsiadującej nas ziemi!!
Już do samego początku naszej przygody wyjazd zapowiadał wspaniałą zabawę oraz obfitość „niespodziewanek” ze strony uczestników zawodów, jak i ekipy trenersko-pomocniczej. Już od samego początku jeden z uczestników naszego wyjazdu z niewyjaśnionych do dziś dzień przyczyn zaspał na zbiórkę, która odbywała się standardowo na parkingu AŚ przy ulicy Słowackiego. Po znakomicie przeprowadzonej przez sensei Dariusza Szulca pobudce śpiocha, cała wycieczka, z 30 min opóźnieniem, wyruszyła na podbój ziemi lubelskiej.

Jak powiedzieli tak się stało, cała ekipa na czele z trenerem naszej reprezentacji Dariuszem Szulcem sensei ni dan gnała na złamanie karku aż na koleinach połykaliśmy gumy do żucia oraz nasze palce wpadały do naszych oczu co oczywiście powodował nie przyjemne odczucia zaraz po przebudzeniu. Nasz mocno wyżyłowany oraz karkołomny wyścig skutecznie powstrzymał resort który zatrzymał nas na przedmieściach Lblina grożąc nam jednoznacznie palcem co ugasiło troszkę nasza ułańską fantazje doprowadzając nas bezpiecznie na zawody! W mieście Lubline zostaliśmy milo powitani prze organizatorów turnieju którzy powitali nas z otwartymi rękoma co miało oczywiście aspekt psychologiczny i wróżyło sukces na zawodach.
Jako pierwsi wystartowali reprezentanci kata którzy rozłożyli na łopatki swoich przeciwników nie pozostawiając nikomu możliwości manewru, najlepszy z najlepszych okazał się bezapelacyjnie Kuba Kowalik 2 kyu który zdobył I miejsce w konkurencji kata jednocześnie zdobywając puchar technika turnieju. Zaraz po konkurencji kata zawody zmierzały ku bardziej widowiskowym aspekcie całych zawodów do walk kumite i tu oczywiście nasza zwarta ekipa przystąpiła z pełnym zaangażowaniem do walk eliminacyjnych które poza jedna porażką obfitowała w same zwycięstwa.
Zaraz po obfitym i obiedzie niektórych ze startujących dopadł stres doskonale znany doświadczonym zawodnikom tak zwany stres przedstartowy z którym zawodnik sam musi sobie jakoś poradzić używając do tego każdego znanego mu sposobu np. znakomitym rozluźniającym środkiem jest muzyka.
Zbliżający się moment oficjalnego rozpoczęcia zawodów doprowadził naszych finalistów do maty na której stalęli ramie w ramie ze swoimi przeciwnikami unikając przenikliwych spojrzeń rywali, dzielnie wytrzymali to napięcie nasi zawodnicy ,dumnie schodząc z maty.
Jako pierwszy o miano mistrza kategorii do 70kg stanoł do walki Kuba Kowalik który wywalczył pierwsze miejsce przez ippon co spowodowało burzę myśli kolejnych przeciwników naszej reprezentacji. Do kolejnej walki troszkę zdenerwowany lecz zdeterminowany stanął Michał Pełka posiadacz stopnia 2kyu również bezapelacyjnie wygrał swoja finałowa walkę poprzez ippon z jednym z najlepszych zawodników na turnieju pokazując swoim przeciwnikom miejsce w szeregu.
Czarnym koniem lub jak kto woli brzydkim kaczątkiem całego turnieju był nasz reprezentant Michał „orzech”Orzechowski który w szybkim tempie zmienił swój pseudonim na „kokos” reprezentując hart ducha waleczność oraz charyzmę największą na zawodach deklasując swojego przeciwnika z półfinału doprowadzając do niekwestionowanego zwycięstwa.
W walce finałowej nasz zawodnik zwany dalej „kokos” zaczął powoli zmieniać swój wizerunek. Dzięki wspomnianej wcześniej przeze mnie muzyce nabrał dużo sił i rozłożył skrzydła by stawić czoła o 15 kg cięższemu oraz o 20cm wyższemu zawodnikowi który myślał ze walkę ma już w kieszeni. Nasz zawodnik dzięki celnym wskazówkom trenera oraz duszy wojownika rozpoczął walkę finałową w swoim determinującym stylu niczym wściekły byk dopadł swojego przeciwnika nie pozostawiając miedzy walczącymi żadnego dystansu, zasypał swojego rywala gradem ciosów które mniej lub bardziej celnie dochodziły do ciała rywala który pozostawał bez możliwości manewru. Tak oto „kokos” doprowadził do dogrywki która otwierała mu drogę do zdobycia 1 miejsca zawodó. Oczywiście nasz klubowy kolega skorzystał z tej szansy, tanecznym krokiem wszedł na matę i ponownie zaatakował przeciwnika tak jak by chciał zacisnąć zęby na tchawicy oponenta doprowadzając walkę do wygranej która przechyliła szale na stronę „kokosa” który po zażartym boju powinien dostać nowy pseudonim „tańczący wilk”
W ten oto sposób doszliśmy do końca zawodów dzieki którym nasza reprezentacja stanęła na podium w tak licznym gronie zajmując miejsca:
Kuba Kowalik 2 kyu- kumite kategoria JS do 70 kg pierwsze miejsce oraz pierwsze miejsce w kata zdobywając jednocześnie technika turnieju
Michał Pełka- 2 kyu został zdobywcą pierwszego miejsca w kumite kategoria S do 70kg
Kitowski Jakub 6 kyu JM kategoria do 65kg zdobył miejsce 3
Marek Opst 4kyu miejsce 4
Oraz „fight of the night” po zaciętym pojedynku w kategorii open zdobył Michał „tańczący wilk” Orzechowski

 

Dzień kolejny oraz wizyta w Kozienicach na turnieju kata obfitował podobnym choć może mniej emocjonującym żniwem!!
Sześciu zawodników z naszego klubu stanęło na podium bu przypieczętować swój sukces w środ nich sa:
Kategoria do 12 lat Kitowski Kacper został zdobywcą 2 miejsca jego brat rodzony Jakub Kitowski został zdobywcą 1 miejsca do lat 16
Paweł Abratkiewicz zdeklasował swoich rywali do 14 roku życia zajmując 1 miejsce Patryk Fijałkowski wywalczył 4 pozycje w swojej kategorii.
Pełni uznania jesteśmy i pragniemy w wyjątkowy sposób podkreślić miejsce 3 do lat 9 które zdobyła Szyposzyńska Zosia.

Oraz zdobywcy dwóch pierwszych miejsc, absolutni zwycięzcy w swej kategorii panowie którzy bez mrugnięcia okiem przekonali sędziów o swoim zwycięstwie sa nimi: Pełka Michał zdobywaca 1 miejsca zawodów oraz Kowalik Jakub zdobywca 2 miejsca zawodów.

Serdecznie dziękujemy za udział wszystkim zawodnikom którzy w szczególny oraz piękny sposób wywalczyli swoje medale, przywożąc wszystko to co było do przywiezienia.
Pragniemy podkreślić ze sukces trenera mierzy się sukcesem zawodnika wiec z tego miejsca składamy serdeczne podziękowania oraz ukłony trenerowi całej grupy zdobywców sensei Dariuszowi Szulcowi 2 dan za cały wysiłek oraz ciężką pracę włożoną w sukces zawodników Piotrkowskiego Klubu Oyama Karate OSU!!!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *