ZIMOWISKO – ZAŁĘCZE WIELKIE
Uczestnicy egzaminu wraz ze sparing-partnerami i grupą średnio-zaawansowaną.
Po prawie pięciu miesiącach treningów opływających w ciężką pracę, poświęcenia i sukcesy nadszedł wreszcie ten wyczekiwany przez wszystkich dzień wyjazdu na zimowisko. Cała ekipa stawiła się o godz. 15:30 na zbiórce przed wyjazdem do gościnnego i uwielbianego przez wszystkich ośrodka „Nadwarciański Gród” w Załęczu Wielkim. Po odliczeniu zebranych, przekazaniu cennych informacji i zapakowaniu bagaży przez naszą grupę z Piotrkowskiego Klubu Oyama Karate „WASHI’’ zadowoleni i podekscytowani wyjechaliśmy.
Podróż podczas której wszyscy już starali się przewidzieć niecne plany treningowe instruktorów, godziny zapraw i wiele innych rzeczy minęła szybko i przyjemnie, tak więc po wysłuchaniu dalszego planu działania i rozpakowaniu bagaży mieliśmy jeszcze dużo czasu na ułożenie rzeczy i zrobienie obchodu po pokojach sąsiadów w celu pomocy młodszym kolegom i koleżankom, złośliwej ale przyjacielskiej wymiany zdań np. kto z nas dostał lepszy pokój czy wziął więcej słodyczy bądź najzwyczajniej w celach towarzysko-zapoznawczych aby mieć z kim porozmawiać i wspólnie odpocząć w przerwach pomiędzy posiłkami i treningami.
Tak jak przewidzieliśmy poranne zaprawy, treningi i zajęcia ruchowe prowadzone przez instruktorów Jakuba Kowalika 2dan, Mirona Kowalskiego 2dan i Michała Orzechowskiego 1dan wraz z Sempaiem Pawłem Abratkiewiczem 2kyu miały nam uzmysłowić, że fakt przyjechaliśmy na obóz odpocząć w gronie przyjaciół, ale na treningu należy skupić się na sobie, ciężko trenować i wyznaczać sobie kolejne cele. To wszystko działo się pod czujnym okiem Senseia Dariusza Szulca który pełnił na tym obozie rolę koordynatora zajęć, który pomagał nam w zdrowiu i w chorobie. Dbał o to żebyśmy byli odpowiednio ubrani, brali leki a kiedy rano było ostre powietrze odwołał zaprawę za co byliśmy mu bardzo wdzięczni.
Podczas następnych dni czas płynął nieubłaganie szczególnie Dominice i Kamilowi którzy w sobotę mieli zdawać egzamin na wyższe stopnie uczniowskie 4 i 2 kyu ( zielony i brązowy pas). Po zaliczeniu części technicznej nadszedł czas na walki. Mimo zmęczenia i dłużących się minut otrzymali promocje na swoje stopnie zaś Sempai Kamil Szymański został wyróżniony za chart duchu i bardzo dobre walki. Urozmaicone i ciekawe zajęcia techniczne, biegowe czy te poprawiające naszą technikę walki dużo nas nauczyły, poprawiły błędy i mimo tego, że wymagały od nas dużego wysiłku to przebiegały w miłej i wesołej atmosferze. Oczywiście przejście z treningu do hotelu i na stołówkę nie obyło się bez wojny na śnieżki i wspólnego nacierania co dodawało energii do dalszych treningów. Kiedy już mieliśmy chwile odpoczynku życie towarzyskie rozkwitało, z jednych pokoi dało się słyszeć śmiechy przy rozmowach, zaś w innych ucinało się krótkie drzemki, grało w karty lub czytało się książki.
W dzień powrotu część z nas dostała w nagrodę mianowicie dodatkowe biegi za dużą aktywność towarzyską która nie była wskazana i ćwiczenie biegów po schodach czym spowodowali hałas który nie pozwalał spać między innymi najmłodszemu członkowi naszej rodziny Antosiowi który przekazywał nam swoją energię i uśmiech kiedy brakowało nam już sił po treningach a dołączył do nas w piątek wraz z Sensei Angelą Szulc 1 dan, która była sparing partnerem na egzaminie oraz brała udział w treningach. Po obiedzie kończyliśmy się pakować i przyszedł czas pożegnania z Załęczem. O godzinie 17:10 22 stycznia byliśmy już w Piotrkowie na miejscu zbiórki. Jeszcze długo będziemy wspominać te zimowiska z uśmiechem na ustach. Dziękujemy instruktorom, starszym stopniom i Senseiowi Dariuszowi Szulcowi za ciekawe i urozmaicone treningi oraz zorganizowanie zimowiska. Do zobaczenia na kolejnym obozie w wakacje na Walnym! Osu!!!